Obecnie w Polsce jest dostępnych szereg ulg i zachęt podatkowych dla inwestorów, w szczególności tych, zainteresowanych obszarem nowych technologii i branżą innowacyjną. Hasła takie jak: IP Box, ASI, ulga B+R przewijają się dość często w prasie fachowej. Można o nich dowiedzieć się więcej również z naszych artykułów, w tym od strony czysto praktycznej:

Ale… świat idzie do przodu i prawodawcy próbują za nim nadążyć. Nie inaczej jest w Polsce, gdzie w tym miesiącu Rząd ogłosił kolejne zmiany w podatkach. Tylko, że tym razem takie, które niekoniecznie mają polegać na tym, żeby więcej płacić fiskusowi. W niniejszym artykule przyglądamy się najnowszym propozycjom Rządu i próbujemy zestawić nowe propozycje z praktyczną rzeczywistością biznesową.

Możliwość skorzystania z ulg IP Box i B+R jednocześnie

Pierwszą z zapowiedzianych zmian jest możliwość skorzystania z IP Box i B+R jednocześnie. Przypomnijmy, IP Box to potencjalne opodatkowanie dochodów z własności intelektualnej (licencji, programów komputerowych itp.) stawką 5%, w miejsce standardowej stawki np. 19%. Natomiast ulga B+R w uproszczeniu polega na możliwości zaliczenia wybranych kosztów działalności B+R dwa razy do kosztów podatkowych.

Do tej pory oba rozwiązania działały na zasadzie alternatywnej tj. albo jedno, albo drugie. Teraz Rząd zapowiada, że będzie możliwe korzystanie z obu rozwiązań jednocześnie. 

Z perspektywy biznesowej byłoby to bardzo pożądane. Przypomnijmy, z tych obu rozwiązań korzystają najczęściej przedsiębiorstwa innowacyjne. Jedną z cech tego rodzaju działalności są najczęściej duże nakłady i powolny zwrot, który następuje z czasem. W początkowej fazie działalności najczęściej nie ma zysku, są za to koszty, które generują stratę. Wobec tego, możliwość skorzystania, poza obniżoną 5% stawką, z dodatkowych kosztów podatkowych, czyli dodatkowe obniżenie dochodu, szczególnie na początku komercjalizacji produktu jest bardzo pożądane na rynku i przyczyni się istotnie do usprawnienia cash flow innowacyjnych spółek i przedsiębiorców.

Dodatkowo w samej uldze B+R proponuje się zwiększenie możliwości zaliczania dodatkowych kosztów do 200%, ale tylko dla centrów B+R (z obecnych 150% dla tych podmiotów).

Ulgi na Alternatywne Spółki Inwestycyjne

Alternatywne Spółki Inwestycyjne funkcjonują na polskim rynku od dłuższego czasu. Jednak dopiero niedawno uzyskały możliwość korzystania ze szczególnego zwolnienia podatkowego. Umożliwienie zwolnienia ASI z podatku dochodowego od dochodu ze sprzedaży udziałów i akcji wprowadziło do Polski namiastkę systemu participation exemption, znanego międzynarodowym inwestorom z jurysdykcji takich jak Luksemburg czy Holandia. 

Do tej pory, aby korzystać ze zwolnienia, ASI powinna przed sprzedażą być właścicielem udziałów lub akcji przez co najmniej 2 lata i w co najmniej 10%. W najnowszych propozycjach, proponuje się obniżenie tego progu do 5%. 

Próg 5% można uznać za bardzo racjonalny (występuje np. w regulacjach giełdowych). Otworzy możliwość korzystania z udogodnień w formie ASI również przez udziałowców i akcjonariuszy mniejszościowych o bardziej zdywersyfikowanym portfelu. Jest to bardzo korzystna propozycja, którą docenią przede wszystkim inwestorzy działający w wielu branżach i dywersyfikujący portfel inwestycyjny.

Dodatkowe ulgi podatkowe dla inwestorów ASI

Dodatkowym pomysłem, który do tej pory nie funkcjonował w praktyce, jest możliwość odliczania przez osoby fizyczne od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej 50% wydatków na nabycie (objęcie) udziałów lub akcji ASI, bądź spółki, w której ASI posiada co najmniej 5% udziałów (akcji). 

Co to oznacza? Tyle, że przedsiębiorcy, którzy poza regularną działalnością gospodarczą, z której opłacają PIT (liniowo, czy wg. skali) albo inne dochody osobiste będą mogli od tego dochodu odliczyć do 50% wydatków na nabycie udziałów/akcji w ASI, albo spółki, w której ASI posiada co najmniej 5%. Czyli na przykład przekazanego do ASI kapitału na inwestycje albo kwoty wydanej przez ASI na daną inwestycję (a pozyskaną np. z pożyczki). 

Warunki? Posiadanie ASI przez co najmniej 2 lata i odliczenie rocznie nie więcej niż 250 000 PLN od dochodu.

To jest bardzo dobra propozycja dla tych inwestorów, którzy osiągają aktywne dochody z działalności gospodarczej lub osobistej. Przedsiębiorca będzie bowiem mógł osiągać dochody z bieżącej działalności i zainwestować je w ASI, po czym zapłacić dzięki temu mniej podatku na koniec roku. Co prawda, z obecnych zapowiedzi nie wynika jasno, jakie rodzaje dochodów będą mogły korzystać z ulgi (na przykład nie wiadomo, czy dochód z dywidendy będzie się kwalifikował), niemniej sam pomysł należy ocenić pozytywnie. Czekamy na propozycję przepisów.

Nowe ulgi na prototypy

Pojawiła się również propozycja nowej ulgi na prototyp. Ma ona zapewniać możliwość odliczenia od dochodu kosztów produkcji próbnej nowego produktu, a także wprowadzenia produktu na rynek, pod warunkiem, że powstał on w wyniku prac B+R. Wartość odliczenia ma wynosić do 30% poniesionych kosztów, jednak nie więcej niż 10% dochodu.

Ten zupełnie nowy pomysł Rządu zasługuje na uwagę. Szczególnie branży innowacyjnej. Pozostaje co prawda szereg pytań, na przykład co należy uznać za produkt (np. wzór ubrania?), niemniej to kwestie interpretacyjne, które ulegną z pewnością doszczegółowieniu. Natomiast sama idea, że przedsiębiorca może odliczyć dodatkowe koszty z wprowadzeniem serii próbnej lub samego produktu na rynek istotnie przyczyni się do polepszenia cash flow firm innowacyjnych, szczególnie w początkowej, najbardziej newralgicznej, fazie życia produktu.

Ulgi na innowacyjnych pracowników

Koszty osobowe są jednym z głównych elementów wydatków działalności innowacyjnej. Praca specjalistów jest droga i z pewnością tańsza nie będzie. Dodatkowo, jeśli przedsiębiorca chciałby zatrudnić specjalistów, którąś z umów, od których musi pobierać PIT (i ZUS) za pracowników, to staje się to jeszcze droższe. 

Rząd próbuje wyjść naprzeciw tym utrudnieniom proponując ulgę na innowacyjnych pracowników. Miałaby ona polegać na tym, że niewykorzystaną część ulgi B+R, przedsiębiorca mógłby odliczyć od zaliczek na PIT pobieranych za pracowników

Zamysł, aby nieco złagodzić i tak bardzo wysokie koszty zatrudnienia jest godny uwagi. Jednak, czy aby na pewno główny ciężar leży w zaliczkach na PIT? Działy HR dobrze wiedzą, do jakiego organu trafiają największe płatności. 

Poza tym, odliczać można tylko ulgę B+R i to w dodatku niewykorzystaną. Wydaje się, że z tej nowej ulgi skorzystają tylko wybrani. Ale czas pokaże.

Na koniec warto podkreślić, że wszystkie te propozycje miałyby wejść w życie już od 2022 r. Ponieważ większość z nich już w obecnym kształcie zasługuje na aprobatę, warto śledzić ich rozwój do ostatecznego kształtu przepisów, szczególnie planując przyszłe inwestycje, których po spodziewanym odbiciu gospodarki nie powinno zabraknąć.