Szanowny Panie Ministrze,

Zwracam się do Pana z prośbą o interwencję w toku prac polskiego parlamentu nad przepisami wprowadzanymi w związku z opodatkowaniem zagranicznych spółek kontrolowanych. Biorąc pod uwagę Pańskie dotychczasowe starania w zakresie wsparcia ekspansji polskiej gospodarki wierzymy, że temat ten jest Panu bliski, a nasze argumenty spotkają się z Pańskim zrozumieniem. 

Nasze uwagi odnoszą się do koncepcji nowej spółki CFC przewidzianej w ustawie o PIT oraz analogicznie w ustawie o CIT. Nowe regulacje nakładają podatek i nowe obowiązki nie tyle na dochody pasywne zagranicznych spółek, ale wprowadzają „domniemanie dochodów” oraz niekorzystne obowiązki na spółki operacyjne. Chodzi o przepisy: art. 30f ust 3 pkt 4 i 5 w ustawie o PIT oraz 24a ust. 3 pkt 4 i 5 w ustawie o CIT.

W naszej ocenie projektowane zmiany wywołają odwrotny skutek od zamierzonego, w szczególności krótkoterminowo nie spowodują oczekiwanych wpływów z podatku CIT oraz PIT, a długo terminowo spowodują spadek tych wpływów, spowodują zmniejszenie zagranicznego kapitału napływającego do Polski oraz exodus spółek nowych technologii z Polski! 

Wyjaśnienie dla skutków oraz ich związku przyczynowego z proponowanymi regulacjami dla art. 30f ust 3 pkt 4/PIT oraz dla 24a ust. 3 pkt 4/CIT

  1. Rozwój NOWYCH TECHNOLOGII wymaga kapitału, którego w Polsce nie ma! Kapitał przychodzi od inwestorów zagranicznych.
  2. Zagraniczny INWESTOR[1] nie jest zainteresowany inwestycją w spółkę w systemie prawnym którego nie rozumie, który nie jest stabilny i jest daleko. INWESTOR dofinansuje NOWE TECHNOLOGIE w Polsce, ale wyłącznie przez spółkę założoną w systemie prawnym, który jest mu bliski. 

    Innymi słowy inwestor amerykański zainwestuje w spółkę Technologiczną w Europie Wschodniej tylko pośrednio, jeżeli ta posiada spółkę holdingową np.: w Nowym Yorku. W tym celu założyciele spółek technologicznych na etapie poszukiwania inwestorów liczą się z koniecznością założenia spółki holdingowej np.: w USA, w UK lub w Holandii, aby umożliwić dopływ niezbędnego kapitału którego w Polsce brakuje[2]. Oczywiście w takiej spółce holdingowej udziały obejmują również założyciele spółki technologicznej wnosząc 100% udziałów tej spółki do spółki holdingowej. Struktura wygląda wówczas tak – rysunek 1.

    RYSUNEK 1.

  3. Spółki Nowych Technologii przez wiele lat czasem nie przynoszą zysków i wymagają ciągłej pracy nad rozwojem i udoskonalaniem technologii. Nowe przepisy (art. 30f ust. 7a w związku z art. 30f ust 3 pkt 4) wskazują, że polski ustawodawca tego nie rozumie, bo nakłada podatek CFC na założycieli (19% x 8% x wartość aktywów, które są znaczne, bo przecież po emisji udziałów do inwestora zagranicznego!) a biznes, który jest chłonny kapitału nie generuje przecież zysków ani dywidend! Dodatkowo, proces technologiczny spółek nowych technologii niejednokrotnie wręcz wymaga długotrwałych inwestycji i zwiększania wartości niematerialnych i prawnych bez generowania zysków aż do momentu zakończenia inwestycji.
  4. SPÓŁKI NOWYCH TECHNOLOGII są w rękach młodych przedsiębiorców bardzo dynamicznie podejmujących decyzje i otwartych na ekspansję za Ocean praktycznie bez ograniczeń. Tak szkodliwe regulacje to ostatni argument, więcej już nie trzeba! aby pozbawić nasz kraj technologii, które w innych miejscach nowych regulacji Nowego Ładu ustawodawca wydaje się, że chciałby do Polski przyciągać. 
  5. Tak na wszelki wypadek – argument, że zawsze spółka holdingowa może postawić na miejscu rzeczywistą działalność będzie chybiony. Jeżeli zmusimy polskich przedsiębiorców do ustanawiania rzeczywistej działalności dla spółki holdingowej w Nowym Yorku, UK etc. to musimy zdać sobie sprawę, że taniej będzie przenieść całą technologię za granicę niż dublować koszty biur, zespołów, komunikacji tylko po to, aby na początkowym stadium rozwoju, gdzie liczy się każda złotówka przeciwdziałać nieracjonalnym regulacjom sprzecznym z interesem wszystkich ze Skarbem Państwa włącznie! Dodatkowo, warto wskazać, że definicje rzeczywistej działalności nie są precyzyjne, a ich interpretacja jest narażona na niespójność orzeczniczą organów podatkowych. Stąd jest to najczęściej ostatni i najmniej chętnie wybierany przez przedsiębiorców argument, przede wszystkim z uwagi na niepewność.

Wyjaśnienie dla skutków oraz ich związku przyczynowego z proponowanymi regulacjami dla art. 30f ust 3 pkt 5/PIT oraz dla 24a ust. 3 pkt 5 /CIT.

  1. Sprawdzone TECHNOLOGIE EKSPANDUJĄ NA ŚWIAT z Polski. Nasi przedsiębiorcy mocno konkurują z innymi przedsiębiorcami i wydaje się, że w interesie Polski (oraz Skarbu Państwa = dochody z podatków) jest ich wspierać!
  2. Pierwsza Faza takiej ekspansji to rozeznanie rynku przy minimalnych nakładach, ponoszonych głównie na sprzedaż i marketing. Na tym etapie ekspansja mocno opiera się o zaplecze spółek macierzystych w Polsce. Do momentu aż nowy rynek się przyjmie „nie ponosi się kosztów budowania „substancji” np.: produkcji lub zatrudnienia zespołów inżynierów w nowym rejonie”.
  3. Dopiero druga faza to adaptacja na nowym rynku, budowa substancji, powiększanie zespołu nie tylko sprzedażowego, ale również operacyjnego w kraju lokalizacji spółki. To jest moment, gdy można próbować wykazać rzeczywistą działalność, przy uwzględnieniu całej nieokreśloności interpretacyjnej tego pojęcia.
  4. Polski ustawodawca – być może patrząc na przykłady wielkich spółek czy spółek Skarbu Państwa – kompletnie tego etapu w procesie rozwoju Polskich przedsiębiorców nie uwzględnił!  Zamiast wspierać rozwój np.: ulgami podatkowymi (przecież sprzedaż za granicę polskich produktów i usług – to większy CIT w Polsce), nałożył na przedsiębiorców podatek CFC w sytuacji, gdy dochód przekracza (b+c+d) x 20%, bo:
    b – wartość bilansową aktywów jednostki = ZNIKOMA
    c – roczne koszty zatrudnienia jednostki = ZNIKOME 
    d – zakumulowaną (zsumowaną) dotychczasową wartość odpisów amortyzacyjnych = ZNIKOMA

    Już sam kształt algorytmu wskazuje, że CFC może być traktowane jako „opodatkowanie karne” dla przedsiębiorców o wysokiej marży i w dodatku próbujących swoich sił za granicą.
  5. Drugi nieracjonalny element tej regulacji to warunek, który będzie spełniony w większości przypadków zwłaszcza w początkowej fazie, czyli tj. mniej niż 75% przychodów tej jednostki pochodzi z transakcji dokonywanych z podmiotami niepowiązanymi mającymi miejsce zamieszkania, siedzibę, zarząd, rejestrację lub położenie w tym samym państwie co ta jednostka. Przecież takie spółki zależne, które stanowią okno w ekspansji międzynarodowej wielokrotnie służą wejściu na region (np.: Europy Zachodniej, Europy Południowej, Ameryki Północnej itd.)
  6. W regionach tych zdarzają się regulacje, które mogą spełniać warunki niższego opodatkowania, i trudno to przewidzieć jak te regulacje będą się kształtować w przyszłości. 
  7. Zaproponowana regulacja nie przyniesie również korzyści w postaci przychodów z podatków, gdyż wystarczy, że taka spółka „w terenie” wypłaci do spółki macierzystej dywidendę, aby zaraz potem ponownie uzyskać dokapitalizowanie. Ta regulacja kompletnie nic nie wnosi!! 

Panie Ministrze!

Bardzo proszę o interwencję w ostatniej fazie prac nad nowymi regulacjami. Przepisy: art. 30f ust 3 pkt 4 oraz 5; art. 30f ust 7a w ustawie o PIT oraz 24a ust. 3 pkt 4 i 5; art. 24a ust. 6a w ustawie o CIT powinny być z nowej ustawy w całości wykreślone. Tylko w ten sposób powstrzymamy emigrację najbardziej utalentowanych i przedsiębiorczych Polaków. Tylko w ten sposób będziemy budować polską rację stanu oraz generować wpływy z podatków do Skarbu Państwa. 

Niestety na ten moment przepisy wyraźnie wskazują na ignorowanie lub brak świadomości autorów proponowanych zmian w zakresie skutków nowych regulacji, albo też i to wydaje się być bardziej prawdopodobne niefortunne lub wręcz nieudolną próbę udaremnienia wypływu podatków bezpośrednich z kraju. Powołując się na niezależne źródła spośród 2474 jednostek zagranicznych (dane na koniec 2019 GUS) tylko 110 było zlokalizowanych na Cyprze, a 106 w Luksemburgu zaś 2258 w krajach takich jak Rosja, Czechy, Niemcy, Wielka Brytania, czy USA.[3]

Jak wskazałam przedsiębiorcy nie wybierają destynacji o jak najniższym opodatkowaniu, ale destynacje preferowane ze względu na dobrą lokalizację i potencjał lokalnych rynków (państwa ościenne), niskie koszty pracy (Rumunia, Ukraina), czy potencjał dla dalszej międzynarodowej ekspansji (USA, Wielka Brytania) etc. 

Jeżeli chcemy wspierać Polską myśl technologiczną oraz polską ekspansję międzynarodową to [1] uderzmy się w piersi, [2] zmieńmy projekt i [3] dajmy polskim przedsiębiorcom instrumenty i wsparcie w ekspansji międzynarodowej.


dr Anna Maria Panasiuk

[1] Nie dotyczy to Funduszy typy Venture, które specjalizują się w inwestowaniu w Europie Zachodniej i mają w tym celu przygotowane struktury (np.: fundusze założone w Polsce lub Europie Wschodniej), które inwestują bezpośrednio w spółki w kraju. 

[2] W Polsce jest dostępny kapitał, który oczekuje okazji i dywersyfikacji. W Polsce jeszcze nie ma kapitału, który rozumie technologie oraz jest w stanie wejść w projekt potrzebujący jednorazowo dofinansowania o wartości 5 mln USD lub więcej.

[3] Raport GUS – Działalność przedsiębiorstw posiadających jednostki zagraniczne w 2019 rok